Reklama
Miasto Odorków



Zaloguj się



Wywiad z Magdą Buraczewską
z 28-09-2007 15:03
Średnia ocen użytkownikow    (0 głos)
Odsłon 3008    
Polecane 90

Magda Buraczewska
- wywiad z polską poetką młodego pokolenia, autorką znakomitego tomiku wierszy Słone paluszki.


Jednymi z najtrudniejszych pytań, są pytania o tożsamość. Warto je jednak zadawać, gdyż tylko w ten sposób można dociec, co o sobie myśli poeta. Kim więc jest Magda Buraczewska?

Rzeczywiście trudne pytanie - "kim jest Magda?" Magda Buraczewska po prostu jest. Jest optymistką, czasem pesymistką, kochającą dzieci (za ich spontaniczność, naturalność, niewinność, prostotę) - dlatego też ukończyła Edukację początkową z Reedukacją, choć pracuje w firmie informatycznej, szuka drogi, na której mogłaby spełniać marzenia (swoje i innych), denerwuje się stojąc w korkach, nie może się zdecydować na ciastko w cukierni, miewa słomiane zapały, boi się bardziej niż potrzeba, uwielbia wszystko, co naturalne i prawdziwe (wieś), lubi rejestrować świat słowem i obrazem (fotografia), 100 razy bardziej woli aktywność i dzianie się niż bierność i nudę, często bywa zdystansowana do tego, co nowe i nieznane i wszystko zupełnie jest u niej tak samo, jak u mnie.

Jak Twoi znajomi i rodzina zareagowali na fakt, że wydałaś tomik wierszy? Jest to przecież jakieś osiągnięcie, a takie budzą często radość, a jeszcze częściej zawiść…

Wydanie tomiku było dla mojej rodziny sporym zaskoczeniem - głównie dlatego, że od zawsze pisałam wiersze wyłącznie dla siebie i mało kto wiedział, że w ogóle piszę - myślę jednak, że było miłym zaskoczeniem, co nie zmieniało faktu, że niewiele osób z mojego najbliższego otoczenia "zaczytywało się" w poezji. Aczkolwiek lekka duma była, zwłaszcza u rodziców J. Zawiści raczej nie odczułam.

Napisałaś kiedyś poetką nie jestem - tylko bywam. Ja uważam, że jesteś poetką w pełnym tego słowa znaczeniu. Jakie znaczenie ma dla Ciebie zatem słowo poeta i kiedy można kogoś nazwać poetą?

Tak, zdecydowanie - poetką bywam, a nie jestem. Przychodzą po prostu chwile, kiedy bardziej niż kiedykolwiek "chce mi się pisać" i to pisanie przychodzi mi bardzo spontanicznie i lekko - wtedy czuję się poetką, a właściwie nawet nie tyle czuję, co wiem, że nadszedł czas na moje małe chwile poezji. Kiedyś słowo "poeta" kojarzyło mi się dość negatywnie, bo przed oczami stawał mi niepoprawnie uduchowiony/natchniony/ "nawiedzony"/niedostępny człowiek, który żyje w swoim świecie, ewentualnie w świecie innych "nawiedzonych" poetów. Teraz jest inaczej - poeta to każdy, kto wyraża się w dość specyficzny sposób - poprzez Poezję czyli poprzez oryginalność myśli, "własność" spostrzeżeń, unikalność interpretacji świata i trudnych do nazwania uczuć/emocji, co więcej to ktoś, kto potrafi tą swoją "własnością" zainteresować inne postronne osoby.

Trudno jest być czy bywać poetą?

Chyba nie można rozpatrywać bywania czy bycia poetą w kategoriach trudności. Kiedy czuje się ciasnotę myśli i potrzebę "wyrzucenia" z siebie różnych emocji, to po prostu się to robi. W tym momencie zależy to od osoby i od jej naturalnej łatwości/trudności w wyrażaniu tego, co w niej zalega. W moim przypadku dzieje się to dość lekko, choć zdarza się czasem tzw. niemoc twórcza, kiedy się chce, a nie można. Dlatego nigdy nie piszę na siłę, ale czekam na odpowiedni moment i znośną lekkość pisania. W tym właśnie momencie łatwo bywam poetką.

Skąd się biorą pomysły na wiersze, skąd pochodzą inspiracje?

Pomysłem najczęściej jest sam stan/nastrój, w którym się znajduję w momencie pisania. To on mnie prowadzi. Nigdy nie wiem jak skończy się konkretny tekst, no chyba, że będzie to jeden z tych "sterowanych", którego koniec miałam w głowie już od samego początku. Często zdarza się, że inspiracją bywają sytuacje z życia codziennego (bardzo lubię obserwować codzienność i przypadkowość), usłyszane gdzieś w tramwaju słowa, "podsłuchane" rozmowy, przeczytane w książce zdanie. Inspiracją może być naprawdę wszystko i zależy to od stanu wrażliwości na otoczenie danego dnia.

A mistrzowie? Masz takich?

Nie mam. Istnieją poeci, których twórczość dość mocno sobie cenię, ale nie stanowią dla mnie wzorów, choć czasem sobie myślę "chciałabym pisać tak, jak…". Istnieje jednak coś takiego, że mimowolnie czerpie się od swoich ulubionych autorów, nasiąka się ich stylem, klimatem.
Cenne są dla mnie teksty wielu nieznanych współczesnych poetów, cenne bardzo często okazują się też słowa dopiero co przeczytane i znalezione zupełnie przypadkowo, do których wracam, kiedy tylko mam odpowiedni nastrój. Bo z poezją jest tak jak z muzyką, przynajmniej w moim przypadku, wszystko zależy od nastroju i od niego też zależy rodzaj czytanej poezji.

W jakim stopniu podmiot liryczny wyraża to, co czujesz Ty? Bo, że wyraża to jest pewne…

Tak - wyraża i to w ogromnym stopniu. Można powiedzieć, że nastrój czytanego wiersza jest zapisem mojego nastroju w chwili pisania, a przez to tego wszystkiego, co było głęboko we mnie.

W Twoich wierszach pojawiają się podmioty liryczne wypowiadające się raz w rodzaju męskim raz w żeńskim. Dlaczego? Co chcesz nam, odbiorcom Twojej poezji, w ten sposób uzmysłowić?

Większość moich tekstów (o ile mam dobrą orientację) zostało napisanych od strony męskiego spojrzenia na kobietę - mężczyzna mówi o kobiecie, mówi o niej "po kobiecemu". Czasem mam bowiem wrażenie, że najwięcej do powiedzenia o kobietach mają właśnie mężczyźni, którzy mimo tego, że ich nie rozumieją to wiedzą bardzo dużo.
Takie męsko-damskie spojrzenie na świat jest pełniejsze.

A gdyby ktoś zapytał: O czym piszesz Magdo? Co byś mu odpowiedziała?

Piszę o rzeczywistości, której na imię relacje damsko-męskie na tle przedmiotów, kolorów, smaków, zapachów.

Opowiedz o początkach Twoich zmagań z poezją. Jak to się stało, że zaczęłaś pisać?

Pierwszy wiersz powstał, gdy byłam w klasie maturalnej (no chyba, że wezmę pod uwagę wiersz pisany na międzyszkolny miński konkurs - wiersz o Mińsku Mazowieckim i byłam wtedy w 5 klasie szkoły podstawowej). Napisałam go, bo chciałam wyrazić swoją niechęć do holocaustu i stało się to pod wpływem lekcji języka polskiego/lektur poświęconych właśnie tej tematyce. Wiersz, który wtedy powstał (dziś "brzydzi" mnie bardzo) był rodzajem buntu. Potem, z każdym następnym napisanym wierszem widziałam jak świetnym sposobem wyrażenia myśli jest pisanie i pisałam… i piszę.

Co zdecydowało o tym, że postanowiłaś wydać tomik poezji?

Decyzja o posłaniu swoich tekstów do wydawnictwa miała miejsce zaraz po tym jak zapragnęłam, żeby moje litery były czytane nie tylko w Internecie, ale na papierze. Marzyło mi się wziąć do ręki książkę, w której znajdywałyby się moje wiersze. Wtedy też chyba zaczęłam wierzyć, że to, co zostało przeze mnie napisane jest na tyle wartościowe, by pokazać je dalej. Czułam też, że nie będę w stanie rozwinąć swojego stylu, jeśli te litery nie pójdą w świat.

Dlaczego Słone paluszki? Skąd pomysł na tytuł?

Pomysł na tytuł został mi "podsunięty" i są to słowa, które kończą jeden z moich wierszy

beczę coraz bardziej mnie nie obchodzisz. po prostu stoisz jak ona
i wyobrażasz sobie jaka mogę być z boku. z przodu. gdy podaję
słone paluszki.


Można go interpretować na kilka sposobów - słone paluszki jako przekąska, dodatek do czegoś, słone paluszki jako ludzka "słoność"/sól życia, zresztą każde inne skojarzenie jest dozwolone.

W Twoich wierszach pojawiają się różne krajobrazy - wsi i miast. Które są bliższe Twojemu sercu?

Nie ma bliższe, dalsze - zarówno wiejskie, ciche klimaty są mi bliskie jak i te miejskie, szare, zblokowane, głośne i przeludnione.

Kim jest Łucja?

Łucja to kobieta o bardzo wdzięcznym i wyrazistym imieniu, a do tego umiała tworzyć atmosferę.

Jakie przesłanie wypływa z Twojej poezji? Co chcesz swoją twórczością powiedzieć człowiekowi XXI wieku?

Przede wszystkim chciałabym, żeby ludzie czytający moje teksty znaleźli w nich prostotę i codzienność, żeby zauważyli, że to może być piękne, zaskakujące i ciekawe. Chciałabym też powiększyć wrażliwość na to, co zewnętrzne i często niedostrzegane…a przesłanie hmm…nie ma "tu" żadnych haseł, moralizowania, morałów…jest rzeczywistość ubrana w klimat, przeżywane przez każdego (jak myślę) uczucia, niepokoje, smutki, niezrozumienia, nadzieje, przemijania, gubienia i odnajdywania - każdy tak ma.

Twoja poezja jest znakomita. Z pewnością zyskasz jeszcze większą sławę, otrzymasz liczne nagrody, może nawet Twoje wiersze zostaną wpisane do kanonu lektur szkolnych, czego Ci zresztą życzę. Co jest dla Ciebie, jako poetki, miarą sukcesu? Co może być dla poety wyróżnieniem najwyższym, które chciałabyś otrzymać?

Ja już poczułam się wyróżniona - że Ktoś zwrócił uwagę na moje litery, że Ktoś zechciał je wydać, że na którejś z księgarskich półek leży mój tomik, że teraz, kiedy ja odpowiadam na to pytanie, być może, Ktoś patrzy na okładkę, że zagląda do środka, czyta, zastanawia się, czuje, jest poruszony; że Kogoś interesuje co jest dla mnie miarą sukcesu; że moje litery mają moc i siłę docierania. Największy sukces poety to być czytanym, być dostrzeżonym w literach.

Plany na przyszłość… Zdradzisz nam jakieś?

Bardzo chciałabym wydać kolejny tomik ze świeżymi myślami i nieco innym spojrzeniem - myślę, że bardziej dojrzałym, bardziej odczuwalnym. Mam też wśród swoich tekstów takie, które mogłyby złożyć się na "coś" w rodzaju poetyckich wspomnień kobiet-kochanek o znanych mężczyznach, ale dużo potrzeba, żeby moje małe plany pokryły się z planami wydawnictwa.

Poeci to zazwyczaj osoby niezwykle wrażliwe. Pomaga to w życiu czy przeszkadza?

Hmm…moja wrażliwość nie jest z "serii" tych "płaczących", owszem jestem wrażliwa (jak każdy na swój sposób), ale nie nadwrażliwa, a chyba tylko taka nadmierna wrażliwość może przeszkadzać. Wiem, że są we mnie cechy, które znacznie bardziej utrudniają mi życie. Czasem bywa ciężko, zwłaszcza gdy widzi się znieczulonych ludzi, ale zawsze wtedy pamiętam o tym, że wszędzie potrzebna jest równowaga.

Na koniec chciałabym abyś opowiedziała nam o swojej ukochanej książce i zachęciła do jej przeczytania.

Ukochanych książek mam wiele i sprawa wyboru tej najbardziej ukochanej nie jest wcale łatwa. Uwielbiam magiczny styl pisania Cortazara, poetycki Hrabala, Kundery, Buarque, umiejętność wciągnięcia czytelnika przez Kinga, Kessey'a, Brewera. Mam też świadomość tego, że wielu cudnych książek nie będę miała okazji przeczytać, nie wiedząc w ogóle o ich istnieniu, ale na dzień dzisiejszy poleciłabym wszystkim książkę Gene'go Brewera Na promieniu światła. Książka niesie ze sobą jedno podstawowe przesłanie - o wszystkim decyduje nasza wyobraźnia i spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość, jakość życia zależy od naszego myślenia o nas samych i innych. Wszystkie mądre myśli zebrane w tej jednej książce wypija się jednym tchem, bo jest to pozycja z serii zaraz przyjdę, tylko skończę tę stronę…zaraz zaraz - mało mi już zostało. Akcja Na promieniu światła dzieje się w szpitalu psychiatrycznym, do którego trafia człowiek/nie-człowiek z wieloma osobowościami, opowiadający wszystkim o swoim przybyciu z innej galaktyki i serwujący innym pacjentom genialną terapię - prototerapię (prostoto terapię).
Ta książka koi, zatrzymuje, spowalnia, upraszcza, "odkomplikowywuje".

Z poetką rozmawiała Magdalena Żerek


Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar

Opublikowane w : Autorzy, Wywiady
Kopiuj na swoją stronę/bloga Polecane Drukuj Wyślij znajomenu

Komentarze użytkowników (3) RSS z komentarzami
Wystawiony przez Agata, z 06-06-2008 15:09, IP 83.68.92.73, Gość
1. bardzo mi sie podoba wywiad
:? jestem zdumiana pani przedmowa pani myslami sama sie zastanawima na wydaniu wierszy tylko niewiem jak prosze o pomoc slyszalm ze trzeba sie zgłosic do jakiegos wydawnictwa ja niewiem pisze wiersze jak pani gdy jest nastroj gdy go nie ma gdy jest ciezko...itd prosze o pomoc bede bardzo wdzieczna czekam na szybka odp
 
» Zgłoś wydawcy zastrzeżenia do tego komentarza
» Odpowiedz na komentarz!

Wystawiony przez Agata, z 06-06-2008 15:06, IP 83.68.92.73, Gość
2. byc albo niebyc czy warto realizowac
:? moim marzeniem jest wydanie moich tomikow wierszy w moje duszy pojawiły sie nowe wyzwania natchnienia tworcze prosze mi pomoc macie propozycje by ukazały sie moje wiersze w formie ksiazeczki jak tego dokonac by pokazac je całemu swiatu prosze o pomoc????czekam na odp
 
» Zgłoś wydawcy zastrzeżenia do tego komentarza
» Odpowiedz na komentarz!

Wystawiony przez aneta, z 16-04-2008 23:55, IP 83.2.211.4, Gość
3. piekne
fajny ten wywiad znalazłam go bo chce sie dowiedziec jak mozna wydac tomik wierszy ja tez pisze jak mam wene ale zawsze mówiłam ze tylko dla siebie ale chciałabym pokazac je swiatu :*
 
» Zgłoś wydawcy zastrzeżenia do tego komentarza
» Odpowiedz na komentarz!

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.9 © 2007-2010 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
PDF
Wpisany przez Administrator   
Poprawiony: niedziela, 13 kwietnia 2008 19:02