Misja Lolka Skarpetczaka



Zaloguj się



"Królestwo bezprzestrzenne. Kronika osobliwych wydarzeń" - Bruno Goetz
z 11-02-2006 17:53
Średnia ocen użytkownikow    (0 głos)
Odsłon 1805    
Polecane 31

Tytuł: Królestwo bezprzestrzenne. Kronika osobliwych wydarzeń.
Autor: Bruno Goetz
Data wydania: 2005
Wydawnictwo: Kos seria: Rajski Ptak



RECENZJA:

Jeśli ktoś zechciałby przeczytać książkę, powieść metafizyczną, w której rzeczywistość pomieszana została z nierzeczywistym, a sen z jawą, gdzie magia miesza się z ludzkimi słabościami i tak naprawdę do końca nie wiemy, co ze świata przedstawionego jest prawdą a co tylko sennym majakiem, to niewątpliwie potrzeby te zaspokoi ten, kto przeczyta "Królestwo bezprzestrzenne" Bruno Goetza (2005, Rajski Ptak). Nawet po przeczytaniu tej książki nie możemy być pewni którzy z bohaterów stoją tu po dobrej, a którzy po złej stronie. Nie wiadomo nawet czy istnieje tu jakiś podział na dobrą i złą stronę, bo właściwie możemy mówić tu tylko o istnieniu normalności i braku tej normalności. W to, co normalne i od lat niezmienne wkracza bowiem to, co jest trudne do zidentyfikowania, a więc dziwne postacie, bohaterowie o nadprzyrodzonych zdolnościach, nierealne krajobrazy i formy coraz to zmieniające swoje kształty. Ten świat czytelnika zadziwia, czasem oburza, ale przede wszystkim wciąga i nie pozwala się oderwać od czytanej książki.

W "Królestwie bezprzestrzennym" spotkać możemy się z całym zastępem dziwnych postaci, które stoją albo po stronie von Späta, albo po stronie dziwnych chłopców w skórzanych hełmach. Ci chłopcy dążą do tego, by dostać się do owego tytułowego królestwa bezprzestrzennego, w istnienie którego mocno wierzą i w tę swoją misję angażują jednego z głównych bohaterów Melchiora i najbliższe mu osoby oraz mieszkańców miasteczka Stuhlbrestenburg. Wszyscy oni uczestniczą w dziwacznych orgiach, poddawani są różnym próbom, zmieniają kształty, zostają ukrzyżowani czy zamykani przez von Späta w małych szklanych buteleczkach. Wszechobecna jest tu zatem magia, rytuały z szatańskimi motywami, jak choćby dziwaczne tańce, postacie kozła, dziwnych zwierząt i nieziemskich istot. I choć wielu ta powieść oburzy, to zauważyć należy, że ponad tymi dziwacznymi zjawiskami, które się w niej odbywają istnieje jakiś sens, którym wydaje się być poszukiwanie właściwej drogi życiowej, jak i chęć zgłębienia wiedzy o własnym wnętrzu, marzeniach sennych i tym, co nadprzyrodzone, a co w życiu każdego człowieka wydaje się być bardzo ważnym. Dlatego też pisarz musiał wprowadzić tu motyw wędrówki do wnętrza duszy, do snów, bo tylko w taki sposób człowiek może spotkać się z tym, co niewyobrażalne, czego nie można spotkać w rzeczywistości, a co ulega ucieleśnieniu wewnątrz nas samych, w naszej psychice i wyobraźni. Stąd też wymieszaniu uległy motywy chrześcijańskie z barbarzyńskimi i szatańskimi. Wszystkie one ulegają pomieszaniu i podlegają ciągłej walce w naszym wnętrzu. W tej walce tylko my sami możemy obrać właściwy kierunek w stronę dobra, albo wręcz przeciwnie poddać się mocy zła i demonów. Owo królestwo bezprzestrzenne pojawia się w ostatnich zdaniach książki, do niego wprowadza dziwna postać, od której biją najpierw srebrne, a później złote promienie. Czym jest owo królestwo i kim jest ta promieniejąca postać? Na to pytanie musi odpowiedzieć sobie sami po przeczytaniu książki.

Dla nas, czytelników szczególnie ważny jest fakt, że przez cały czas czytania "Królestwa bezprzestrzennego" zmuszeni jesteśmy do skupienia uwagi i ciągłego odgadywania pojawiających się zagadek. W żadnym bowiem momencie tej książki nie możemy być pewni, co tak naprawdę się wydarzyło, co jest rzeczywistością a co sennym widzeniem. To nas zmusza do ciągłej aktywności w tworzeniu w wyobraźni powieściowego świata, który przez to z każdą kolejną stroną wciąga i fascynuje.

Natomiast kiedy już skończymy czytać "Królestwo bezprzestrzenne" nie możemy pozbyć się wrażenia, iż gdzieś za naszymi plecami czy w ciemnym oknie kryją się jakieś niezidentyfikowane postacie. Tak często jesteśmy bowiem przekonywani do istnienia sił nadprzyrodzonych, duchów i nierealnych światów. I tylko od nas samych zależy, jak bardzo zawierzymy temu złudzeniu. A może lepiej byłoby podejść do książki z małym chociaż dystansem, a wtedy z pewnością będzie ona fascynującą podróżą w nierealne światy, niespotykane krainy z licznymi interesującymi i nieokreślonymi bohaterami.


Magdalena Gorzelak
Klub Literacki "LITERA"

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar

Opublikowane w : Recenzje, Recenzje
Kopiuj na swoją stronę/bloga Polecane Drukuj Wyślij znajomenu

Komentarze użytkowników (0) RSS z komentarzami

Nie komentowano

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.9 © 2007-2010 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
PDF
Wpisany przez Administrator   
Poprawiony: sobota, 11 lutego 2006 18:18